Wegetarianizm a uprawianie sportu

Nie jesz mięsa, ćwiczysz

Na początku brzmi to strasznie, nie jesz mięsa i ćwiczysz? Jak to? Jak z głową podejść do problemu? Przede wszystkim, podejmując wzmożoną aktywność fizyczną, nie jedząc mięsa, powinieneś udać się do dietetyka, który ułoży Ci odpowiednią dietę dostosowaną do wysiłku fizycznego.

Łatwo można uzupełniać niedobory białka za pomocą jajek czy produktów mlecznych. Trudniej jest, będąc weganinem, gdy dieta opiera się jedynie na roślinach. Taka dieta może być bardzo zdrowa i korzystna dla organizmu, jednak wymaga dużej wiedzy i umiejętności dobierania odpowiednich produktów, pokrywających zapotrzebowanie na wszystkie ważne składniki odżywcze. Jak rozwiązać problem nie jedzenia mięsa? Przesytu nabiału? Produktów mlecznych?

Wszystko się da! Ciecierzyca, soja, soczewica, pieczarki to jedne z najpopularniejszych zamienników. Jednak mogło Ci umknąć kilka produktów lub po prostu o nich zapomniałeś, które także bogate są w białko. Przekopaliśmy dla Ciebie poradniki, przepisy, by podsunąć Ci kilka prostych pomysłów urozmaicenia diety, o których mogłeś zapomnieć, zatapiając się na dobre w świecie roślin strączkowych, teksturowanego białka roślinnego, sera tempeh, „pszennego mięsa” seitana, komosy ryżowej lub spiruliny.

Nie zapomniałeś o groszku?

Groszek jest słodkim maleństwem i przy okazji białkową bombą. W połowie szklanki groszku jest aż 3,5g białka. Nie ma nic lepszego niż łuskanie groszku, leżąc pod drzewem w ciepły lipcowy dzień. Można zrobić z niego mus, zupę krem, dodać do wszystkiego. Można dostać go wszędzie, jest popularny, łatwy do przyrządzenia na mnóstwo sposobów. Poza tym, w czasie sezonu można go jeść zupełnie jak cukierki.

O szpinaku!

Kto z nas nie pamięta kreskówki o Papaju, którego mięśnie zwiększały swoją masę po zjedzeniu puszki szpinaku? Szpinak bogaty jest w białko i żelazo. Można go przygotować na milion sposobów. Na przykład, dodać do porannego koktajlu. Pół szklanki to 3g białka. Możesz go także dodać do sałatki, zjeść ze słonymi produktami, orzechami, makaronem, co głowa, to nowy pomysł.

O ziemniaczkach!

A to ciekawe! Ziemniaki? Tak! Ziemniak przeciętnej wielkości dostarcza do organizmu także około 3g białka. Kartofel kojarzy nam się z niedzielnym obiadem, tradycyjnie, do schabowego. Ale schabowego jeść już nie będziemy, więc co zrobić z takim ziemniakiem? Słyszeliście o ziemniakach Hassellback? Nie? Ziemniaki nacinamy – przy pomocy noża kształtujemy cienkie talarki, jednak nie kroimy go do końca! Zależy nam na stabilnej podstawie. Następnie ziemniaki posypujemy rozmarynem, tymiankiem, wystarczy szczypta soli, pieprzu i do piekarnika. Zamiast oleju polecam dodać odrobinę masła między talarki. Zjedzone ze szpinakiem i kozim serem będą Twoim ulubionym niedzielnym obiadem.

O brokułach!

Do smażenia, pieczenia, gotowania, gotowania na parze, możesz zrobić z nimi wszystko, nawet zjeść surowe. Klasykiem jest ugotowany brokuł z sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego. Świetnie sprawdza się jako przekąska, może niezbyt pachnąca, ale zdrowa. Czosnek jest naturalnym antybiotykiem.

O brukselce!

Fuuu, a na co to komu? Fakt, brukselka nigdy nie kojarzyła się nikomu dobrze, ale jest bardzo bogata w białko, błonnik, potas i witaminę K. Brukselkę możesz upiec w piekarniku w towarzystwie podsmażonych pieczarek. Jeżeli nadal będzie przeszkadzać Ci jej lekka gorycz, zawsze możesz zostawić ją na trochę w kromkach chleba, który wyciągnie z niej gorzki posmak.

O kukurydzy!

Lato! Kojarzy się ze słońcem, ciepłem, wakacjami. Gotowana kukurydza, z masłem i szczyptą soli lub grillowana jest świetna i też ma w sobie białko. Można dodawać ją do wszystkiego, sałatki, pizzy, jest uniwersalna, smaczna i zdrowa.

O fasoli! Nie, no, o niej na pewno nie zapomniałeś, to podstawa

Smalec z fasoli? Kto to słyszał? Ale da się i to całkiem smacznie! Wcześniej umyta i namoczona fasola powinna być ugotowana do miękkości – zajmuje to około od 2 do 3 godzin. Żeby osiągnąć konsystencję zbliżoną do smalcu, należy przecisnąć fasolę wraz z podsmażoną cebulą przez praskę od ziemniaków. Nie używajcie blendera, chcemy osiągnąć konsystencję smalcu, nie zupy krem.

Niestety, warzywa nie zastąpią kompletnego białka

Warzywa nigdy nie zastąpią kompletnego białka, które jest nam potrzebne do produkcji energii oraz masy mięśniowej. Nawet jeżeli tempeh lub seitan są praktycznie samym białkiem, to nie zastąpią w 100% białka zwierzęcego, aminokwasów, tak bardzo potrzebnych sportowcom. Dzięki nim mięśnie odbudowują się, wzmacniają, zwiększają swój przyrost. Białko pochodzące z warzyw nie zawiera aminokwasów, więc, jeżeli decydujesz się nie jeść mięsa, powinieneś upewnić się, że dostarczasz wszystkie składniki odżywcze do swojego organizmu. Jeżeli dodatkowo uprawiasz sport, będziesz musiał wspomóc się suplementami diety. Nie oszukujmy się, nikt tygodniowo nie przerobi tony groszku, trenując 4 razy w tygodniu.

Świetnym suplementem dla wegetarian jest połączenie brązowego ryżu i proszku z grochu. Dodatkowo białko z brązowego ryżu ma niską zawartość tłuszczu oraz kaloryczność. Używanie suplementu diety wspiera i uzupełnia dietę wegetariańską, przyczynia się do wzrostu mięśni i utrzymania masy mięśniowej. W takiej mieszance możecie znaleźć aż 77% białka z brązowego ryżu, 13% koncentratu białka grochu. Dodatkowo, odżywka zawiera potrzebne aminokwasy BCAA – jest to aż 2000 mg na zalecaną dawkę. Dzięki takiej suplementacji utrzymacie swoje mięśnie w dobrej kondycji i zwiększycie masę mięśniową.

Wegetariańskie suplementy

Na rynku jest coraz więcej wegetariańskich suplementów diety. Profesjonalne sklepy oferują produkty bogate w zdrowe białko roślinne. Korzystając z suplementacji zawsze sięgnijcie porady eksperta, który doradzi wam, co jest dla was najlepsze, pod kątem waszej aktywności fizycznej.

 

Polecane produkty

International sales manager 22 379 76 23 sklep@realpharm.pl

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie adresu e-mail.

FreshMail.pl